LekarzPomaga.pl - CZY TO DEPRESJA?

Zaburzenia psychiczne i choroby psychiczne

Czy to depresja?

Odpowiedzi udzielił:
lek. Magdalena Pikul

Lekarz specjalista pediatra

Opublikowano:

Użytkownik:

Witam serdecznie... zwracam się do Was z prośbą o spojrzenie na mój problem z innej strony a problem dotyczy mojego związku a dokładniej drugiej połowy czyli kobiety a dokładnie jej depresji którą ja zdiagnozowałem i nie wiem czy mam rację czy to tylko moje odczucie. Aby nakreślić problem muszę opisać całą sytuację ....
więc tak ... byliśmy parą od 13 lat, poznaliśmy się kiedy ona miała 14 a ja 18 lat i nasze życie od tamtej pory było połączone, spędzaliśmy razem wiele czasu, mieliśmy wspólnych znajomych, wspólnie zamieszkaliśmy ponad 8 lat temu w warszawie i razem prowadziliśmy firmę. Nasze życie było na dosyć dobrym poziomie bo i były przyjemności i imprezki i wyjazdy. Jednak jakieś 4 lata temu zauważyliśmy że spędzamy w pracy za dużo czasu i za mało korzystamy z życia. Między czasie mieliśmy pożar mieszkania oraz problemy z moim zdrowiem spowodowane tym iż pracując po kilkanaście godzin dziennie wspomagając się redbulami i niezdrową dietą oraz brakiem wysiłku fizycznego doprowadziłem się do otyłości 130 kg , nadciśnienia itp, do tego doszły problemy finansowe w firmie i postanowiliśmy zmienić nasze życie... postanowiliśmy wyjechać do USA. Zamkneliśmy firmę dwa lata temu i wyjechaliśmy wspólnie do USA. Ponieważ tutaj mam mojego tatę mieliśmy dobry start, mieszkanie w dobrej dzielnicy, Ola dostała pracę w dobrej restauracji a ponieważ skończyła studia na UW, zna doskonale język angielski i doskonale zarządza ludźmi bardzo szybko awansowała i została praktycznie po roku czasu menadzerem restauracji i zatrudniała kilkadziesiąt osób. Niestety to wiązało się z tym że bardzo dużo musiała pracować, była coraz bardziej zmęczona ale ponieważ jest bardzo ambitną kobietą dawała radę. Ponieważ musieliśmy spłacać długi i wszystkie wspólnie zarobione pieniądze musieliśmy przesyłać na długi w polsce nie mogliśmy w pełni korzystać z uroków życia w Nowym Jorku. Kolejną sprawą było to iż Ola bardzo tęskniła za rodziną i przyjaciółmi a niestety będąc tutaj nielegalnie nie mieliśmy możliwości odwiedzin w Polsce. Generalnie plan był taki że posiedzimy tutaj 2-3 lata, spłacimy długi i wracamy do Polski. Jednak między czasie Ola bardzo się tutaj męczyła tym że jesteśmy nielegalnie, że po powrocie do polski nie będzie mogła tutaj wrócić, powoli dopadała ją depresja, nie potrafiła się cieszyć z tego ci miała, coraz częściej kilka razy dziennie zmieniał jej się nastrój, jednego wieczoru przychodziła z pracy szczęśliwa i radosna że tak sobie radzi i tak ją szanują , a drugiego dnia z płaczem że wszyscy ją w pracy denerwują i już ma dosyć. I tak na zmianę. To samo zaczęło się dziać z naszym związkiem, czasami bardzo wyrażała swoją miłość, zostawiała mi przed wyjściem liściki miłosne, wysyłała smsy, chciała po mnie przyjeżdzać do pracy aby szybciej się zobaczyć, a czasami potrafiła płakać że jest taka nieszczęśliwa i że ją nic dobrego w życiu nie spotka i że się na mnie zawiodła i nie potrafi mi wybaczyć bo nie może na mnie liczyć. Chociaż nie jest to do końca uzasadnione ponieważ ja naprawdę wyrażałem uczucia i powinna czuć się że jest najważniejszą osobą w moim życiu i ją okropnie kocham. Żyłem tylko dla niej. Między czasie utraciła ochotę na wszystko, coraz żadziej współżycie, bardzo często zmęczona życiem mimo dnia wolnego, nie odczuwała szczęścia, często mi mówiła że jak by teraz umarła to by się w niebie zorientowała że jej życie było puste bo nic dobrego nie zrobiła w życiu, straciła apetyt, praktycznie mogła nic nie jeść całymi dniami, schudła kilkanaście kg w ciągu dwóch lat, Była bardzo często nie zadowolona, nic jej nie radowało, zaczęła mieć problemy ze snem że czasami wstawała w nocy i nie mogła zasnąć, albo rano nie mogła się zmusić do wstania. Nie potrafiła doceniać z przeszłości fajnych sytuacji i miłych tylko wyolbrzymiała te złe i smutne. Dodam jeszcze iż w jej rodzinie na depresję leczyła się psychiatrycznie zarówno prababcia jak i babcia. Minęło dwa lata odkąd tutaj przyjechaliśmy i uzgodniliśmy że wracamy do Polski, żeby było łatwiej postanowiliśmy że ona wróci pierwsza i międzyczasie ogarnie pracę a ja dojadę w przeciągu kilku miesięcy aby jeszcze pare groszy zarobić. I tak się stało... wyjechała miesiąc temu i jeszcze po przylocie do polski pisała mi smsy że kocha i tęskni, jeszcze następnego dnia była u mojej rodziny i mówiła że będzie chciała tutaj wrócić , a 3 dni póżniej zadzwoniła do mnie że nie chce już ze mną być, że nie potrafi już mnie kochać i nie kocha. Że oddaliliśmy się od siebie i że przez cały czas realizowaliśmy moje marzenia a nie jej i że ona się czuła tłamszona. Że ona nie nadaje się do związku i że chce żyć sama bo nie jest w stanie mnie pokochać na nowo bo nas czas był i już nie będzie więcej. W związku z powyższym proszę o ocenę sytuacji czy powinienem się starać aby namówić ją na wizytę u psychiatry ? nie będę ukrywał że mi bardzo zależy na naszym związku i mam nadzieję że to by pomogło. Dodam tylko że ja ją doskonale znam i nawet jej rodzice nie są w stanie zauważyć że ma problem. Ponieważ ona zawsze jest uśmiechnięta i wydaje się być szczęśliwa. Natomiast cały smutek skrywa w sobie. Proszę o Państwa opinię na ten temat.

Tagi publikacji: depresja, problemy w związku, brak rozmowy w związku, smutek

Lekarz:

Witam, niestety trudno takie kwestie oceniać na podstawie tego co Pan pisze, bo tak naprawdę są to jedynie jednostronne obserwacje, a żeby rozpoznać u kogoś depresję konieczna jest bezpośrednia rozmowa z nim, niekiedy nawet kilka sesji takich rozmów. Faktycznie to co Pan zauważył (smutek, zmiany nastrojów, labilność emocjonalna, niechęć do jedzenia) może sugerować zaburzenia depresyjne, zwłaszcza jeśli partnerka była przepracowana i zestresowana w ostatnim czasie, co sprzyja takim stanom. Jednak równie dobrze może świadczyć o tym, że rzeczywiście była nieszczęśliwa w związku, ale ze względu na to, że byliście razem wiele lat to decyzja o rozstaniu była bardzo trudna i to powodowało u niej różne rozterki i nietypowe zachowanie. W zasadzie jedyne co może Pan zrobić w takiej sytuacji to pozostawać w kontakcie z nią, próbować rozmawiać i dopytywać, czy faktycznie powodem zerwania jest brak spełnienia w związku, czy może przyczyna jest bardziej złożona - problemy emocjonalne, poczucie smutku, nie radzenie sobie z różnymi problemami życiowymi. Jeśli tak będzie to powinien ją Pan nakłaniać na wizytę u psychiatry i psychoterapeuty i starać się ją przekonać, że takie konsultacje naprawdę mogą jej pomóc. Oczywiście nie zrobi Pan nic na siłę i na pewno bycie nachalnym tu nie pomoże, ale w delikatny sposób proszę starać się obserwować sytuację i próbować w razie potrzeby interweniować. Pozdrawiam!

Zadaj pytanie lekarzowi

Zadaj pytanie lekarzowi